Osłabienie tylnych łap u psa na pierwszy rzut oka wygląda prosto: pies zaczyna się chwiać, gorzej wstaje, mniej biega. Po chwili okazuje się jednak, że pod jednym objawem kryje się kilka zupełnie różnych chorób – od zwyrodnienia stawów po poważne problemy neurologiczne. Właśnie dlatego nie ma jednego uniwersalnego sposobu leczenia takiego psa. Trzeba wiedzieć, co dokładnie dzieje się w organizmie, po czym rozpoznać sytuacje alarmowe i jak mądrze wspierać psa na co dzień, żeby nie męczył się przy każdym kroku.
Jak rozpoznać osłabienie tylnych łap u psa
Na początku wiele osób widzi po prostu „starość” albo „lenistwo”. Tymczasem osłabienie tylnych łap ma swoje bardzo konkretne objawy, które warto umieć nazwać.
Najczęściej pojawia się:
- problem z wstawaniem z legowiska, szczególnie po dłuższym leżeniu,
- „siadanie” z boku lub zapadanie się zadem przy zatrzymaniu,
- chwiejny chód, krzyżowanie tylnych łap, „zamiatanie” pazurami po podłodze,
- niechęć do skakania do auta, na kanapę, po schodach,
- utrata masy mięśniowej na tylnych kończynach (wyraźniejsze kości, „wyschnięte” uda).
U niektórych psów widać tylko delikatne „dziwne” stawianie łap, u innych w krótkim czasie dochodzi do niedowładu lub nawet porażenia – pies ciągnie tylne łapy po ziemi. Im wcześniejsze rozpoznanie problemu, tym większa szansa na poprawę jakości życia psa.
W przypadku nagłego osłabienia lub porażenia tylnych łap, problem traktuje się jak stan nagły – wymaga to pilnej konsultacji weterynaryjnej w ciągu godzin, nie dni.
Najczęstsze przyczyny osłabienia tylnych łap
To samo zachowanie psa (np. chwiejny chód) może wynikać z kompletnie innych chorób. Bez rzetelnej diagnostyki bardzo łatwo popełnić błąd i leczyć coś, czego w ogóle nie ma.
Problemy neurologiczne
To one najczęściej odpowiadają za stopniowo narastające, „dziwne” osłabienie – pies niby nie kuleje z bólu, ale chodzi coraz gorzej.
Do najczęstszych należą:
- zwyrodnieniowa mielopatia (DM) – częsta u owczarków niemieckich, corgi, bokserów; początkowo tylko lekkie „zamiatanie” tylnymi łapami, później całkowita utrata kontroli nad nimi, zwykle bez silnego bólu,
- dyskopatie i ucisk rdzenia kręgowego – przepuklina dysku, zwężenie kanału kręgowego; mogą dawać nagłe lub postępujące objawy, często z silnym bólem kręgosłupa,
- urazy kręgosłupa i rdzenia (wypadki, upadki, skoki do wody),
- nowotwory w obrębie kręgosłupa lub rdzenia kręgowego.
W chorobach neurologicznych osłabieniu często towarzyszy utrata czucia w łapach, brak prawidłowych odruchów, pies może „stawiać łapę na grzbiecie”, nie korygując jej pozycję.
Choroby ortopedyczne
Drugą dużą grupą przyczyn są problemy z samym stawem, więzadłami i kośćmi. Tu dominuje ból, a osłabienie jest wtórne – pies odciąża łapę, przez co mięśnie zanikają, a ruch staje się coraz mniej pewny.
Typowe ortopedyczne przyczyny osłabienia tylnych łap:
- choroba zwyrodnieniowa stawów (osteoartroza) – szczególnie biodra i kolana, częsta u psów starszych i dużych ras,
- dysplazja stawu biodrowego – wrodzona lub nabyta nieprawidłowość budowy stawu; pies chodzi „kołysząc się” zadem, szybciej się męczy, ma problem ze skakaniem,
- zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie – zwykle jednostronne, ale po czasie przeciążona druga strona także zaczyna szwankować,
- stare, źle wygojone urazy (złamania, zwichnięcia),
- osteochondroza i inne wady rozwojowe kości u psów rosnących.
W ortopedii objawy często narastają miesiącami lub latami, a opiekun stopniowo przyzwyczaja się do „dziwnego chodzenia”. Tymczasem odpowiednio wczesne leczenie przeciwbólowe i wspierające stawy może bardzo wyraźnie poprawić komfort psa.
Inne przyczyny ogólnoustrojowe
Osłabienie tylnych łap to nie zawsze kręgosłup czy stawy. Zdarza się, że problem wynika z chorób ogólnych, które po prostu najszybciej „widać” w kończynach.
Do takich przyczyn należą m.in.:
- miopatie i miastenia – choroby mięśni, przy których pies męczy się po krótkim wysiłku, może „siadać” w trakcie spaceru,
- choroby metaboliczne (np. niedoczynność tarczycy) – dają ogólne osłabienie, przyrost masy ciała, ospałość,
- zaawansowana otyłość – stawy i mięśnie zwyczajnie nie wyrabiają pod nadmiernym ciężarem,
- choroby serca i układu oddechowego – pies szybciej się męczy, unika ruchu, mięśnie zanikają,
- choroby nowotworowe, zwłaszcza z przerzutami do kości.
Dlatego w diagnostyce osłabienia tylnych łap często wykonuje się również badania krwi i obrazowe klatki piersiowej czy jamy brzusznej – nie wszystko widać „gołym okiem” przy patrzeniu tylko na nogi.
Kiedy do weterynarza i jak wygląda diagnostyka
Osłabienie tylnych łap nigdy nie powinno być zrzucane wyłącznie na „wiek”. Starszy pies ma prawo poruszać się wolniej, ale nie powinien się przewracać, zapadać pod sobą ani cierpieć przy każdym kroku.
Bezwzględnej, pilnej wizyty u weterynarza wymagają sytuacje, gdy:
- osłabienie pojawia się nagłe lub gwałtownie się nasila,
- pies przestaje samodzielnie wstawać lub chodzić,
- występuje wyraźny ból przy dotyku kręgosłupa lub łap,
- pojawiają się zaburzenia oddawania moczu/kału (nietrzymanie, zatrzymanie),
- widziane są objawy ogólne: gorączka, duszność, osłabienie całego organizmu.
Badanie kliniczne i neurologiczne
Na pierwszej wizycie lekarz weterynarii dokładnie obserwuje sposób poruszania się psa, sprawdza zakres ruchu w stawach, reakcje na ból, napięcie mięśni. Przy badaniu neurologicznym ocenia się odruchy, czucie głębokie, prawidłowość postawiania łap.
Już na tym etapie często można wstępnie stwierdzić, czy problem bardziej wygląda na ortopedyczny, czy neurologiczny, co dalej kieruje doborem badań dodatkowych.
Diagnostyka obrazowa i laboratoryjna
Standardem są zdjęcia RTG kręgosłupa i stawów tylnych kończyn. Pokazują one zwyrodnienia, zmiany pourazowe, dysplazję, czasem guzy kostne. Trzeba jednak pamiętać, że przy problemach typowo neurologicznych samo RTG może nie wystarczyć.
W trudniejszych przypadkach wykonuje się:
- tomografię komputerową (TK) lub rezonans magnetyczny (MRI) – szczególnie przy podejrzeniu dyskopatii, nowotworów rdzenia, zaawansowanej zwyrodnieniowej mielopatii,
- badania krwi – morfologia, biochemia, hormony tarczycy, oznaczenia markerów mięśniowych,
- czasem badanie płynu mózgowo-rdzeniowego lub testy genetyczne (np. w kierunku DM).
Dopiero po zebraniu tych danych można sensownie rozmawiać o rokowaniu i realnych możliwościach leczenia. Zgadywanie „na oko” w domu zwykle kończy się stratą czasu, który przy niektórych chorobach jest kluczowy.
Możliwości leczenia i rehabilitacji
Plan leczenia zawsze zależy od rozpoznania, wieku psa i stopnia zaawansowania choroby. U jednego psa walka trwa o powrót do niemal pełnej sprawności, u innego – o to, by bez bólu dojść do miski i na spokojny spacer.
Farmakoterapia i zabiegi
W chorobach ortopedycznych podstawą są leki przeciwbólowe i przeciwzapalne (np. z grupy NLPZ dobrane przez lekarza). Często stosuje się również chondroprotetyki – preparaty wspierające chrząstkę stawową.
W wielu przypadkach rozważa się zabieg chirurgiczny:
- operacje dysplazji biodrowej,
- stabilizację zerwanego więzadła krzyżowego,
- dekompresję rdzenia przy ciężkich dyskopatiach,
- usunięcie guzów, jeśli to możliwe.
Przy częściach chorób neurologicznych (np. zwyrodnieniowa mielopatia) leczenie farmakologiczne ma głównie charakter wspomagający – spowalnia postęp choroby, łagodzi objawy, ale nie cofa zmian.
Rehabilitacja ruchowa
Rehabilitacja u psów daje zaskakująco dobre efekty, o ile jest prowadzona regularnie i pod kontrolą osoby znającej się na psiej fizjoterapii.
Stosuje się m.in.:
- hydroterapię – bieżnia wodna, pływanie; odciąża stawy, a jednocześnie wzmacnia mięśnie,
- ćwiczenia propriocepcji – praca nad świadomością własnego ciała, np. stanie na niestabilnym podłożu,
- rozciąganie, masaż, mobilizację stawów,
- prądy TENS, ultradźwięki, laseroterapię i inne metody fizykalne.
Celem rehabilitacji jest nie tylko poprawa chodu, ale też zatrzymanie lub spowolnienie zaniku mięśni, które są kluczowe dla stabilizacji tylnych łap.
Domowa opieka i modyfikacja środowiska
Sama farmakologia, bez zmian w codziennym funkcjonowaniu psa, często daje połowę możliwych efektów.
W domu warto zadbać o:
- maty antypoślizgowe na śliskich podłogach – pies z osłabionymi łapami bardzo łatwo się przewraca,
- utrzymanie prawidłowej masy ciała – każdy dodatkowy kilogram obciąża chore stawy i kręgosłup,
- legowisko z dobrym podparciem, najlepiej ortopedyczne, ułatwiające wstawanie,
- stopniowe, częstsze, ale krótsze spacery zamiast jednego długiego maratonu,
- szelki z uchwytem lub specjalne uprzęże wspierające tył psa przy wstawaniu i wchodzeniu po schodach.
Ogromne znaczenie ma też odpowiedni dobór aktywności. Pies z chorymi tylnymi łapami nie powinien biegać przy rowerze ani skakać za piłką wysoko w górę, ale równomierny marsz po miękkim podłożu czy pływanie (jeśli lekarz nie widzi przeciwwskazań) mogą być bardzo korzystne.
Profilaktyka i wsparcie na co dzień
Nie da się zapobiec wszystkim chorobom, ale można realnie zmniejszyć ryzyko lub opóźnić moment, w którym zaczną przeszkadzać psu w codziennym życiu.
Na pierwszym miejscu stoi kontrola masy ciała. Otyły pies ma znacznie większe ryzyko problemów z biodrami, kolanami i kręgosłupem. Dobrze dobrana karma i unikanie ciągłego „podjadania” ze stołu to inwestycja nie tylko w stawy, ale i w serce, trzustkę czy wątrobę.
U ras predysponowanych (np. owczarki niemieckie, labradory, rottweilery) warto regularnie kontrolować stan stawów i kręgosłupa, nie czekając aż pies zacznie się przewracać. W niektórych przypadkach sensowne jest wykonywanie profilaktycznych zdjęć RTG jeszcze w młodym wieku.
Znaczenie ma również sposób wychowania młodego psa: unikanie intensywnych, skokowych obciążeń (wielokrotne skakanie po schodach, bieganie przy rowerze w okresie wzrostu), dbanie o umiarkowany, ale regularny ruch oraz rozsądne budowanie masy mięśniowej.
Im wcześniej zauważone i zdiagnozowane problemy z tylnymi łapami, tym więcej narzędzi leczenia ma do dyspozycji lekarz i fizjoterapeuta – późne reagowanie zwykle oznacza, że można już tylko łagodzić skutki choroby, a nie realnie ją hamować.
Osłabienie tylnych łap u psa nie jest jednoznacznym wyrokiem, ale sygnałem, że w organizmie dzieje się coś poważniejszego. Świadome podejście – od szybkiej diagnostyki, przez leczenie i rehabilitację, po codzienną opiekę w domu – potrafi zmienić ciężko kulawiącego psa w zwierzę, które mimo choroby wciąż z przyjemnością wychodzi na spacer i funkcjonuje względnie komfortowo przez kolejne lata.
